Przejdź do treści

Lejek marketingowy offline: od kontaktu do klienta

Lejek marketingowy dla kampanii w świecie fizycznym: etapy od kontaktu przez skan i zapis do użycia kodu, typowe przecieki i gotowy szablon lejka w arkuszu.

7 min czytaniaZespół Fortuners

Szklany lejek na mosiężnym stojaku na stoliku w kawiarni, w środku kilka ciasteczek z wróżbą, a pod lejkiem jedno ciasteczko

Lejek marketingowy to model drogi klienta od pierwszego kontaktu z marką do zakupu, rozpisany na etapy, z których każdy da się policzyć. W kampanii offline wygląda to tak: materiał trafia do rąk, ktoś skanuje kod, zostawia zapis lub odbiera ofertę, a na końcu używa kodu w kasie albo przychodzi na umówioną wizytę. Między etapami zawsze ubywa ludzi. Twoim zadaniem jest sprawdzić, gdzie ubywa ich najwięcej, i naprawić właśnie to miejsce. Poniżej znajdziesz definicje, etapy TOFU, MOFU i BOFU w praktyce, typowe przecieki lejka offline, przykład na danych ilustracyjnych i szablon arkusza.

Lejek marketingowy i lejek sprzedażowy: różnice

Oba pojęcia bywają używane zamiennie, ale opisują dwie części tej samej drogi.

Lejek marketingowyLejek sprzedażowy
Zaczyna sięod pierwszego kontaktu z markąod osoby, która wyraziła zainteresowanie
Kończy sięna zapisie, zostawieniu kontaktu, odebraniu ofertyna transakcji i często na kolejnym zakupie
Kto odpowiadamarketingsprzedaż, obsługa, recepcja, kasa
Typowe wskaźnikizasięg, skany, wejścia, zapisyodbyte wizyty, użyte kody, sprzedaż, koszt pozyskania klienta
Co go psujeźle dobrani odbiorcy, słaba oferta, zła stronabrak kontaktu po zapisie, obsługa, która nie zna oferty

W dużej firmie granicę między lejkami wyznacza przekazanie leada z marketingu do sprzedaży. W studiu, szkole językowej czy salonie usługowym obie części prowadzi często ta sama osoba. Wtedy najrozsądniej patrzeć na jeden ciągły lejek od rozdanego materiału do klienta, który zapłacił.

Etapy lejka: TOFU, MOFU, BOFU w praktyce

TOFU, MOFU i BOFU to skróty od angielskich nazw góry, środka i dołu lejka. Same nazwy niewiele dają. Przydają się dopiero wtedy, gdy każdemu etapowi przypiszesz konkretne zdarzenie i wskaźnik.

Część lejkaCo robi odbiorcaZdarzenie w kampanii offlineWskaźnik
TOFU: świadomośćpierwszy raz widzi markę i ofertęmateriał trafia do ręki, na przykład ciasteczko z wróżbą podane do rachunkurozdane sztuki, koszt jednego kontaktu
MOFU: zainteresowanie i rozważaniechce wiedzieć więcej, porównujeskan kodu, wejście na stronę, zapis, odebranie kodu rabatowegoskany na 100 rozdanych, zapisy na 100 skanów
BOFU: decyzjakupuje lub przychodziużycie kodu w kasie, odbyta wizyta, zakup onlineużyte kody, koszt pozyskania klienta
Po lejku: lojalnośćwracadrugi zakup, karnet, polecenieodsetek powracających

Treści w każdej części lejka też różnią się celem. Na górze liczy się to, żeby komunikat pasował do miejsca i momentu. W środku odbiorca potrzebuje konkretu: co dostaje, gdzie, do kiedy. Na dole usuwasz przeszkody: długi formularz, niejasne warunki, brak terminu.

Jak wygląda lejek kampanii offline

Reklama offline ma opinię niemierzalnej, bo między plakatem a zakupem nie ma kliknięcia. Wystarczy jednak dodać ślad na każdym etapie, żeby lejek był równie czytelny jak w kampanii internetowej. Pełny przegląd narzędzi pomiaru znajdziesz w przewodniku Skuteczność reklamy offline: jak ją mierzyć. Tu skupiamy się na samych etapach.

  1. Wyprodukowane. Liczba wydrukowanych materiałów. To jeszcze nie jest etap lejka, ale punkt odniesienia: wyprodukowane to nie rozdane.
  2. Rozdane do rąk. Materiały, które naprawdę trafiły do ludzi. Dane z protokołów dostaw i stanu zapasu w punktach.
  3. Skany. Liczba zeskanowań kodu QR, najlepiej osobnego dla każdego miejsca.
  4. Wejścia na stronę. Załadowane strony oferty. Różnica między skanami a wejściami pokazuje problemy techniczne.
  5. Działanie. Zapis, rezerwacja, pobranie kodu rabatowego.
  6. Klient. Użyty kod w kasie, odbyta wizyta, opłacone zamówienie.
  7. Powrót. Drugi zakup w ustalonym czasie, na przykład 60 dni.

Najtrudniej zmierzyć etap 2. Wydrukowane ulotki łatwo policzyć, ale nie wiadomo, ile z nich wylądowało w koszu przy wejściu. Dlatego lepiej sprawdzają się nośniki podawane do ręki w konkretnym momencie. W kampaniach Fortuners ciasteczko trafia do gościa razem z rachunkiem, a w panelu partnera marka widzi rozdane ciasteczka, skany i wykorzystane kody z podziałem na lokale. Całą ścieżkę pokazujemy na stronie w sekcji jak to działa.

Gdzie lejek offline przecieka i jak to naprawić

Każdy przeciek zostawia charakterystyczny ślad w danych. Zanim zmienisz całą kampanię, sprawdź, na którym przejściu tracisz najwięcej osób.

PrzeciekObjaw w danychJak naprawić
Materiał nie trafia do rąkrozdanych dużo mniej niż wyprodukowanych, zapas stoi w punktachnośnik podawany do ręki, jasne zasady dla obsługi, kontrola zapasu co tydzień
Źle dobrane miejscejeden punkt ma wyraźnie mniej skanów niż pozostałe przy podobnym ruchuwymiana punktu na taki, w którym bywa Twoja grupa docelowa
Brak zachętymało skanów we wszystkich punktachkonkretna oferta z korzyścią i datą ważności zamiast „sprawdź nas”
Słaby kod QRmało skanów, zgłoszenia, że kod nie działawiększy kod, kontrast, margines, zdanie z instrukcją, test na kilku telefonach
Kod prowadzi na stronę głównądużo wejść, mało działań, krótki czas na stronieosobna strona oferty z tym samym komunikatem co na materiale
Wolna strona lub błąd przekierowaniawejść wyraźnie mniej niż skanówlekka strona mobilna, sprawdzone przekierowanie, test na słabym zasięgu
Za długi formularzdużo wejść, mało zapisówtylko niezbędne pola, kod widoczny od razu po zapisie
Brak przypomnieniadużo zapisów, mało użytych kodów lub odbytych wizytwiadomość z przypomnieniem przed terminem, dodanie do kalendarza, jasna data ważności
Obsługa nie zna ofertykody użyte rzadziej, niż wynikałoby z zapisów, skargi przy kasieinstrukcja dla kasy lub recepcji, osobny przycisk w systemie, test przed startem

Jak zaprojektować kod, który ludzie skanują, opisujemy osobno w artykule jak zrobić kod QR do reklamy. Przy przypomnieniach pamiętaj o RODO i przepisach o komunikacji elektronicznej: wiadomość marketingowa wymaga odpowiedniej zgody, a konfigurację formularza warto skonsultować z prawnikiem.

Przykład lejka: od ciasteczka do klienta (dane ilustracyjne)

Poniższe liczby są umowne. Pokazują sposób czytania lejka, a nie wynik, którego można się spodziewać w każdej kampanii.

Szkoła językowa oferuje bezpłatną lekcję próbną. Kampania trwa 4 tygodnie w czterech lokalach w okolicy szkoły. Na karteczce w ciasteczku jest wróżba, oferta i kod QR osobny dla każdego lokalu.

Szkoła językowa na Ochocie
Twoja wróżba

Już niedługo zamówisz kawę w innym języku bez zastanowienia.

Pierwsza lekcja gratis.
Zeskanuj i wybierz termin.
Przykład poglądowy

Lejek całej kampanii:

EtapLiczba% poprzedniego etapu% rozdanych
Rozdane ciasteczka3 000–100%
Skany1806%6%
Wejścia na stronę16592%5,5%
Zapisy na lekcję próbną4527%1,5%
Odbyte lekcje3067%1%
Zapisy na kurs930%0,3%

Ten sam lejek w podziale na lokale:

LokalRozdaneSkanySkany na 100 rozdanychZapisyZapisy na 100 skanówOdbyte lekcjeKursy
Kawiarnia przy uczelni9008192430175
Bar lunchowy przy biurowcu900546142693
Bistro rodzinne60030551731
Restauracja wieczorna600152,521310

Co mówi ten przykład:

  • Góra lejka w restauracji wieczornej nie działa. Przy tej samej liczbie rozdanych sztuk co w bistro daje o połowę mniej skanów. Oferta lekcji w ciągu dnia może nie pasować do gości kolacyjnych. Kolejną turę warto przenieść do lokalu podobnego do kawiarni przy uczelni.
  • Część skanów ginie przed stroną. 15 z 180 skanów nie kończy się wejściem. Warto sprawdzić czas ładowania strony na słabym zasięgu.
  • Największy przeciek jest między zapisem a lekcją. Co trzecia zapisana osoba nie przychodzi. To typowy objaw braku przypomnienia.

Przykładowe wyliczenie: jeśli przypomnienie dzień przed lekcją podniesie odsetek odbytych lekcji z 67% do 80%, z 45 zapisów przyjdzie 36 osób zamiast 30. Przy tej samej konwersji na kurs (30%) daje to około 11 kursów zamiast 9, bez żadnego dodatkowego kosztu dotarcia. Jak przeliczyć to na koszt pozyskania jednego kursanta, pokazujemy w artykule o koszcie pozyskania klienta (CAC).

Jak zbudować lejek w arkuszu

Wystarczą trzy zakładki w Arkuszach Google lub Excelu. Najważniejsza jest pierwsza kolumna z definicjami. Jeśli „zapis” raz oznacza wypełniony formularz, a raz potwierdzony e-mail, liczby z dwóch kampanii nie będą porównywalne.

Zakładka 1: lejek kampanii

WierszA: EtapB: DefinicjaC: LiczbaD: % poprzedniego etapuE: % pierwszego etapuF: Źródło danych
2Rozdanesztuki wydane gościom, bez zapasu w punktachwpisujesz––protokoły dostaw i zwrotów
3Skanyunikalne zeskanowania kodów kampaniiwpisujesz=C3/C2=C3/$C$2licznik kodów QR
4Wejściazaładowane strony ofertywpisujesz=C4/C3=C4/$C$2analityka strony
5Działaniewysłane formularze zapisu lub pobrane kodywpisujesz=C5/C4=C5/$C$2formularz
6Klientużyte kody lub odbyte wizytywpisujesz=C6/C5=C6/$C$2kasa, recepcja, CRM
7Powrótdrugi zakup w ciągu 60 dniwpisujesz=C7/C6=C7/$C$2kasa, CRM

Kolumny D i E sformatuj jako procenty. Żeby uniknąć błędu dzielenia przez zero na starcie kampanii, użyj w Arkuszach Google formuły =IFERROR(C3/C2;0), a w polskiej wersji Excela =JEŻELI.BŁĄD(C3/C2;0). Średnik jako separator argumentów dotyczy polskich ustawień regionalnych.

Zakładka 2: lejek według miejsc i wariantów. Wiersz to lokal, punkt lub wariant komunikatu, kolumny to etapy i wskaźniki konwersji między nimi. Dodaj formatowanie warunkowe, które koloruje najniższe wartości w każdej kolumnie konwersji. Przecieki będą widoczne od razu.

Zakładka 3: tygodnie. Te same etapy tydzień po tygodniu i kolumna „Zmiany”, w której zapisujesz, co i kiedy poprawiono: nową stronę, przypomnienie, wymianę lokalu.

Zanim uruchomisz lejek kampanii offline

  • Każdy etap ma jedną pisemną definicję
  • Każde miejsce lub wariant ma osobny kod QR
  • Kod prowadzi na stronę oferty, a nie na stronę główną
  • Zapisy i użyte kody da się powiązać z miejscem, z którego pochodzą
  • Obsługa w kasie lub recepcji wie, jak przyjąć kod
  • Masz ustalone okno czasowe, w którym liczysz klienta i powrót
  • Arkusz ma kolumnę na daty i opis zmian w kampanii

Najczęstsze pytania

  • Co to jest lejek marketingowy?

    Lejek marketingowy to model drogi klienta od pierwszego kontaktu z marką do zakupu. Na każdym kolejnym etapie zostaje mniej osób, stąd kształt lejka. Jego praktyczna wartość polega na tym, że każdy etap ma własny wskaźnik, więc widać, gdzie kampania traci najwięcej ludzi.

  • Czym różni się lejek marketingowy od lejka sprzedażowego?

    Lejek marketingowy obejmuje etapy od dotarcia do osoby zainteresowanej, czyli zwykle do momentu, w którym zostawia kontakt lub odbiera ofertę. Lejek sprzedażowy zaczyna się od tego kontaktu i kończy na transakcji. W małej firmie oba lejki często prowadzi ta sama osoba, dlatego warto rozpisać je w jednym arkuszu.

  • Co oznaczają TOFU, MOFU i BOFU?

    To skróty od angielskich nazw części lejka: top, middle i bottom of the funnel. TOFU to budowanie świadomości i pierwszy kontakt, MOFU to zainteresowanie i rozważanie oferty, BOFU to decyzja i zakup. W kampanii offline odpowiadają im zwykle: kontakt z materiałem, skan i zapis oraz użycie kodu.

  • Jaki jest dobry wskaźnik skanów kodu QR w kampanii offline?

    Nie ma jednej wartości, którą można uczciwie podać jako normę. Wynik zależy od nośnika, oferty, miejsca i grupy odbiorców. Najbardziej użyteczne jest porównanie w obrębie własnych danych: lokal z lokalem, wariant oferty z wariantem, kampania z poprzednią kampanią.

Wszystkie artykuły