Guerrilla marketing: przykłady i zasady dla lokalnej marki
Guerrilla marketing bez mandatów: niskobudżetowe taktyki dla lokalnej marki, granica między kreatywnością a wykroczeniem, planowanie akcji i pomiar efektów.
7 min czytaniaZespół Fortuners

Guerrilla marketing, czyli marketing partyzancki, to niekonwencjonalne i tanie działania, które zaskakują ludzi w ich codziennym otoczeniu, dzięki czemu zapamiętują markę albo zaczynają o niej mówić. Dla lokalnej marki oznacza to jeden prosty pomysł w miejscu, w którym bywają jej klienci, zrealizowany za zgodą właściciela tego miejsca i z kodem, który pozwala policzyć efekt. Poniżej znajdziesz różnice między guerrillą, ambientem i marketingiem wirusowym, taktyki dostępne dla małej firmy, granicę prawną, plan akcji krok po kroku i pomysły na działania w kawiarniach, na osiedlach i przy biurowcach.
Guerrilla marketing: skąd pojęcie i co dziś oznacza
Termin spopularyzował Jay Conrad Levinson w książce „Guerrilla Marketing”, wydanej w 1984 roku. Była adresowana do właścicieli małych firm: skoro nie masz budżetu dużej korporacji, zastąp go czasem, energią, wyobraźnią i dobrą znajomością swoich klientów. Nazwa nawiązuje do wojny partyzanckiej, w której mały oddział wykorzystuje zaskoczenie i znajomość terenu.
Dziś „guerrilla” kojarzy się głównie z efektownymi instalacjami w przestrzeni miejskiej, które obiegają internet. Za częścią z nich stały spory budżet produkcyjny, zgody i praca całego zespołu agencji. Dla marki działającej w kilku dzielnicach bardziej przydatny jest pierwotny sens pojęcia. Dobra akcja partyzancka ma trzy cechy:
- zaskakuje formą lub miejscem, więc przerywa rutynę odbiorcy,
- kosztuje mało w stosunku do uwagi, którą przyciąga,
- dzieje się blisko klienta, tam, gdzie może od razu coś zrobić: zeskanować kod, wejść do lokalu, zapisać się.
Na marginesie: w wyszukiwarce częściej pojawia się pisownia „guerilla marketing”, ale poprawna angielska forma to „guerrilla”, z podwójnym r.
Guerrilla, ambient i marketing wirusowy: różnice
Te pojęcia często się mieszają, bo jedna akcja może łączyć kilka z nich. Różnią się jednak tym, co jest w nich najważniejsze.
| Pojęcie | Istota | Gdzie działa | Typowy format |
|---|---|---|---|
| Guerrilla marketing | niski budżet, zaskoczenie, spryt w wykorzystaniu otoczenia | ulica, lokale, wydarzenia, internet | nietypowa interwencja, mikrowydarzenie, gra z kodem |
| Reklama ambientowa | nośnik wpisany w otoczenie i kontekst odbiorcy | miejsca codziennego użytku | podkładki, rękawy na kubki, elementy w lokalach, opakowania |
| Marketing wirusowy | treść, którą ludzie sami przekazują dalej | głównie internet | film, zdjęcie, wyzwanie, mem |
| Marketing szeptany | rozmowy o marce oparte na doświadczeniu | offline i online | polecenia, program poleceń, momenty warte opowiedzenia |
| Street marketing | bezpośredni kontakt z przechodniem | ulica, przestrzeń publiczna | sampling, promotorzy, stoiska |
Guerrilla to raczej podejście niż nośnik. Jeśli interesuje Cię nośnik wpisany w otoczenie, zajrzyj do przewodnika Reklama ambientowa: przewodnik z przykładami i pomiarem. Jeśli zależy Ci na tym, żeby ludzie opowiadali o marce znajomym, przeczytaj Marketing szeptany offline: jak sprawić, by o marce mówiono.
Taktyki guerrilla dostępne dla małej marki
Poniższe taktyki łączy jedno: realizujesz je na terenie, którego zarządca się zgodził, albo we współpracy z lokalem, który sam decyduje, co trafia do jego gości.
- Niespodzianka w cudzym lokalu. Przedmiot, którego gość się nie spodziewa, podany w naturalnym momencie: ciasteczko z wróżbą do rachunku, zakładka z zagadką w księgarni, naklejka z kodem na pudełku na wynos. Lokal akceptuje treść przed startem.
- Interwencja na terenie prywatnym. Naklejki podłogowe, kreda czy zmywalne oznaczenia na dziedzińcu biurowca, w pasażu handlowym albo na podwórzu wspólnoty, za zgodą zarządcy i z terminem usunięcia.
- Mikrowydarzenie u partnera. Kwadrans rozciągania w lobby biurowca prowadzony przez studio ruchu, krótka lekcja języka w kawiarni, pokaz naprawy roweru na parkingu sklepu.
- Gra miejska z kodem. Wskazówki ukryte u kilku partnerów w dzielnicy, a na końcu nagroda odbierana w Twoim lokalu. Każdy partner ma własny kod, więc od razu widzisz, skąd przychodzą uczestnicy.
- Reakcja na lokalny kontekst. Komunikat na własnej witrynie lub potykaczu, który odpowiada na to, co dzieje się w okolicy: upał, remont ulicy, mecz, pierwszy dzień szkoły.
- Nietypowy nośnik własny. Elementy, którymi już dysponujesz: witryna, opakowanie, torba, rower dostawczy. Tu zwykle nie potrzebujesz niczyjej zgody, ale to, co widać z ulicy, musi być zgodne z lokalnymi przepisami o szyldach.
| Taktyka | Ryzyko prawne i wizerunkowe | Jak zmierzyć |
|---|---|---|
| Niespodzianka w lokalu partnera | niskie, gdy lokal akceptuje treść i format | osobny kod QR lub kod rabatowy dla każdego lokalu |
| Oznaczenia na terenie prywatnym | średnie: potrzebna zgoda zarządcy, usunięcie po akcji | kod na oznaczeniu, liczba wejść w okresie akcji |
| Mikrowydarzenie u partnera | niskie do średniego: bezpieczeństwo, hałas, drożność przejść | lista zapisów, kod na zaproszeniu |
| Gra miejska z kodem | średnie: dużo partnerów i punktów kontaktu | skany na każdym etapie, odebrane nagrody |
| Reakcja na kontekst | niskie, jeśli nie żartujesz z cudzych problemów | hasło podawane przy kasie, sprzedaż danego dnia |
| Napis lub plakat na cudzej ścianie bez zgody | wysokie: wykroczenie, koszt usunięcia, kryzys wizerunkowy | nie realizuj |
Gdzie kończy się kreatywność, a zaczyna wykroczenie
Poniżej znajdziesz ogólny przegląd przepisów, o które najczęściej zahacza marketing partyzancki. Nie jest to porada prawna. Przed akcją w przestrzeni publicznej skonsultuj szczegóły z prawnikiem i z zarządcą terenu.
Ogłoszenia, plakaty, napisy i rysunki. Art. 63a Kodeksu wykroczeń (otwiera się w nowej karcie) przewiduje odpowiedzialność za umieszczanie w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenia, plakatu, afisza, apelu, ulotki, napisu lub rysunku albo wystawianie ich na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem. Przepis wymienia także napisy i rysunki, dlatego nie zakładaj, że kreda na chodniku albo „odwrotne” graffiti, czyli wzór wyczyszczony na brudnej ścianie, są automatycznie w porządku. Karalne są również podżeganie i pomocnictwo, więc ryzyko dotyczy nie tylko osoby z kredą w ręku, ale potencjalnie także tego, kto akcję zlecił. Sąd może też orzec obowiązek przywrócenia miejsca do stanu poprzedniego.
Zaśmiecanie i uszkodzenia. Rozrzucone ulotki czy gadżety pozostawione w parku mogą zostać potraktowane jako zaśmiecanie miejsc dostępnych dla publiczności. Farba, trwałe naklejki czy klej na cudzej elewacji to z kolei ryzyko odpowiedzialności za uszkodzenie mienia, a jej rodzaj zależy od wysokości szkody.
Chodnik i ulica. Stoisko, instalacja czy nawet duży element ustawiony na chodniku to zwykle zajęcie pasa drogowego, na które potrzebne jest zezwolenie zarządcy drogi. Trwałe nośniki i szyldy podlegają dodatkowo uchwałom krajobrazowym, jeśli gmina je przyjęła, a umieszczenie reklamy na zabytku wpisanym do rejestru wymaga pozwolenia konserwatora zabytków.
Nachalność. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji uznaje za czyn nieuczciwej konkurencji między innymi reklamę, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych. Zaczepianie, zatrzymywanie i wciskanie ulotek to nie guerrilla, tylko prosta droga do złej opinii.
Bezpieczeństwo i dobry smak. Nie blokuj przejść, nie imituj służb ani sytuacji alarmowych, nie strasz przechodniów i nie wykorzystuj pomników ani miejsc pamięci. Akcja, która wystraszy kogoś na przystanku, zostanie zapamiętana, ale nie w taki sposób, jak chcesz.
Jak zaplanować akcję: pomysł, miejsce, ryzyko, pomiar
Dobra akcja partyzancka wygląda na spontaniczną, ale jest dokładnie przygotowana. Ten plan zmieści się na jednej stronie.
1. Cel i jedna mierzalna akcja. Zapisz, co odbiorca ma zrobić: zeskanować kod i zapisać się na zajęcia próbne, przyjść z hasłem po kawę, odebrać zniżkę. Cel „zwiększyć świadomość marki” jest za mało konkretny, żeby go zmierzyć.
2. Miejsce i moment. Gdzie Twoi klienci mają chwilę uwagi i są blisko Ciebie? Wybierz miejsce, w którym ta chwila naprawdę się zdarza: przerwa na kawę, oczekiwanie na rachunek, droga z biura do tramwaju.
3. Pomysł i test trzech pytań. Czy przechodzień zrozumie komunikat w kilka sekund? Czy pomysł wiąże się z tym, co sprzedajesz, a nie jest tylko śmieszny? Czy da się go zrealizować legalnie i bez szkody dla kogokolwiek?
4. Zgody i ryzyko. Ustal, kto zarządza miejscem: właściciel lokalu, zarządca biurowca, wspólnota mieszkaniowa, zarząd dróg. Zbierz zgody na piśmie, przygotuj plan B na deszcz i plan sprzątania.
5. Pomiar. Każde miejsce dostaje własny kod QR, kod rabatowy albo hasło. Ustal okres, w którym liczysz efekty, i punkt odniesienia: ten sam okres tydzień wcześniej albo podobną lokalizację bez akcji.
6. Wnioski. Po akcji spisz liczby i obserwacje z miejsca akcji. Przy drugiej akcji wiesz już, które miejsca i komunikaty zadziałały, więc łatwiej wybrać lepiej.
Przykładowe wyliczenie (liczby ilustracyjne, a nie benchmark): księgarnia prowadzi przez dwa tygodnie grę miejską z trzema kawiarniami partnerskimi. Wydaje 300 kart z zagadką, 45 osób skanuje kod na pierwszym etapie, 18 kończy grę i odbiera nagrodę w księgarni, a 7 z nich kupuje książkę tego samego dnia. Taki lejek pokazuje, gdzie ludzie odpadają: jeśli z 45 osób grę kończy tylko 18, zagadki mogą być za trudne albo punkty zbyt odległe.
Checklista przed akcją guerrilla
- Cel zapisany jako jedna konkretna akcja odbiorcy
- Miejsce wybrane według tego, gdzie bywają klienci, a nie gdzie jest najwięcej ludzi
- Pisemna zgoda właściciela lub zarządcy każdego miejsca
- Sprawdzone, czy akcja nie wymaga zezwolenia na zajęcie pasa drogowego
- Plan sprzątania i termin usunięcia wszystkich elementów
- Osobny kod QR, kod rabatowy lub hasło dla każdego miejsca
- Strona po skanie gotowa na telefonie, z jedną akcją do wykonania
- Osoba odpowiedzialna za reakcję na pytania przechodniów i komentarze w sieci
- Okres pomiaru i punkt odniesienia ustalone przed startem
Pomysły na akcje w kawiarniach, na osiedlach i przy biurowcach
Poniższe pomysły są koncepcjami do dopasowania, a nie opisami zrealizowanych kampanii.
W kawiarniach i restauracjach
Lokal gastronomiczny to wymarzony teren dla guerrilli: ludzie mają czas, siedzą i chętnie sięgają po coś, czego się nie spodziewali. Najważniejsze, żeby niespodzianka pasowała do lokalu, a lokal zaakceptował ją przed startem.
- Ciasteczko z wróżbą podane do rachunku. Gość rozłamuje ciasteczko, czyta wróżbę, a pod nią znajduje ofertę marki z kodem QR. To zaskoczenie, które obsługa podaje sama, bez zaczepiania kogokolwiek.
- Rękaw na kubek z zagadką. Szkoła językowa drukuje na rękawie pytanie „jak to powiedzieć po włosku?”, a odpowiedź i lekcja próbna czekają po zeskanowaniu kodu.
- Kącik wymiany książek z zakładką. Księgarnia zostawia w kawiarni kilka książek z zakładką, na której jest kod na rabat.
Dziś skręć tam, gdzie zwykle idziesz prosto.
Kod SKRET.
Taka wróżba łączy zabawę z konkretnym zaproszeniem. Zasady pisania takich tekstów i kilkadziesiąt przykładów znajdziesz w artykule Wróżby do ciasteczek: 60 przykładów i zasady pisania, a różnicę między gadżetem a kampanią w lokalach opisujemy w tekście Ciasteczka z wróżbą z logo: od gadżetu do kampanii.
W modelu Fortuners marka nie musi sama szukać lokali ani negocjować zgód: dobieramy restauracje i kawiarnie do grupy docelowej, lokale akceptują treść wróżby, a skany i wykorzystane kody są liczone osobno dla każdego miejsca. Cały proces opisujemy w sekcji Jak to działa.
Na osiedlach
- Punkt naprawy rowerów na parkingu wspólnoty. Sklep rowerowy w sobotę rano pompuje koła i reguluje hamulce, a na kartce z opisem usługi zostawia kod na przegląd. Wymaga zgody wspólnoty lub zarządcy.
- Zagadka na tablicy ogłoszeń. Za zgodą administracji: plakat z łamigłówką dla dzieci, a nagroda do odebrania w pobliskiej pracowni plastycznej.
- Wymiana sadzonek. Kwiaciarnia organizuje w swoim sklepie sobotnią wymianę roślin dla sąsiadów, a zaproszenie z kodem na doniczki wisi na osiedlowej tablicy ogłoszeń, za zgodą administracji.
Przy biurowcach
- Kwadrans ruchu w lobby. Studio pilatesu prowadzi krótką sesję rozciągania w strefie wskazanej przez zarządcę budynku i rozdaje zaproszenia na zajęcia z kodem.
- Biurko na próbę. Coworking ustawia w holu biurowca, za zgodą zarządcy, jedno stanowisko „do pracy przez godzinę” i zaprasza na dzień próbny.
- Lunchowa zagadka. Bar w parterze biurowca dokłada do zestawu kartę z pytaniem o dzielnicę, a poprawna odpowiedź daje kawę przy następnej wizycie.
Zanim wybierzesz pomysł, sprawdź, czy ktoś z Twojej grupy docelowej naprawdę bywa w tym miejscu. Oryginalna akcja w złym miejscu zbierze zdjęcia, ale nie przyprowadzi klientów. Jeśli chcesz sprawdzić, w których lokalach w Twojej okolicy bywają Twoi klienci, napisz do nas.
Najczęstsze pytania
Czy guerrilla marketing jest legalny?
Sam pomysł niekonwencjonalnej reklamy jest legalny. Problem zaczyna się przy wykonaniu: napisy, plakaty i rysunki w miejscach publicznych bez zgody zarządcy, zaśmiecanie, uszkodzenie mienia czy nachalne zaczepianie przechodniów mogą być wykroczeniem lub czynem nieuczciwej konkurencji. Bezpieczna zasada: działaj na terenie, którego zarządca zgodził się na akcję na piśmie, a przy wątpliwościach zapytaj prawnika.
Jak się pisze: guerrilla czy guerilla marketing?
Poprawna angielska pisownia to guerrilla, z podwójnym r. Forma guerilla jest bardzo popularna w wyszukiwarce i w polskich tekstach, ale to uproszczenie. Po polsku używa się też określenia marketing partyzancki.
Czy guerrilla marketing sprawdzi się w małej firmie?
Tak, bo powstał z myślą o małych firmach. Mała marka ma przewagę znajomości terenu: wie, gdzie bywają jej klienci, zna sąsiednie lokale i może szybko zorganizować akcję u partnera. Warunek to jeden prosty pomysł, zgoda właściciela miejsca i sposób zmierzenia, czy akcja przyprowadziła klientów.
Jak mierzyć efekty akcji guerrilla?
Nadaj akcji własny kod QR, kod rabatowy albo hasło, osobne dla każdego miejsca. Licz skany, użycia kodu i sprzedaż w wybranym okresie, a nie tylko zdjęcia i udostępnienia. Porównaj wynik z podobnym okresem bez akcji albo z lokalizacją, w której akcji nie było.


